piątek, 21 listopada 2014

Zapiski Małego Zmieniacza Świata: Jak ogarnąć to zamieszanie?

Cz. 5.Ale ja jestem beznadziejny...

 Chciałoby się powiedzieć „Ale ja jestem beznadziejny, już prawie 1000 osób sprawdziło bloga, a nikt nie skomentował”. Albo „Naprawdę nie mam żadnych pasji i talentu, więc czym mam się dzielić z innymi?”, a może „Nie mam w sobie nic wartościowego i nie nadaję się do jakieś dzielenia”, „Ja? No co ty…”. Codziennie napotykamy wiele sytuacji, które podważają naszą wartość, blokują nas, każą się wycofać, albo w ogóle nie angażować, ukazują nam siebie samych jako beznadziejnych, ale „Im cięższa jest walka, tym wspanialsze zwycięstwo”. Zobaczcie sami.  



Nick będąc młodym chłopcem chciał się zabić, ponieważ nie czuł swojej wartości. Dzisiaj jeździ po całym świecie i opowiada ludziom swoją historię. Motywuje ich do życia i daje nadzieję. Dzieli się z nimi swoim życiem, aby spojrzeli na siebie z innej perspektywy i zrozumieli jak wiele mają.

Teraz pomyśl, jak to możliwe, że mając tak wiele nie masz się czym dzielić?  

Zawsze znajdzie się jakaś wymówka, żeby nie narażać się na ocenę innych. Aby nie opuszczać swojej „strefy komfortu”, nie podejmować wyzwań, nie walczyć ze strachem, który przecież atakuje każdego z nas. Organizacja imprezy jest bardzo często polem bitwy gdzie toczą się ciężkie boje, jednak jest również wspaniałą przygodą, która może zmienić Twoje życie. Ja spakowałem plecak, wyszedłem z domu i walczę. Mimo wielu przeciwności uważam, że to najlepsza decyzja jaką mogłem podjąć.
  
Niezależnie od tego, kto z nas jest bardziej beznadziejny, czy ja jako bloger, czy Ty jako ktokolwiek kogo sobie wymyślisz, to i tak wiem, że jeżeli masz czyste intencje, robisz coś z głębi serducha i ciężko nad tym pracujesz, to niezależnie od wszystkiego i tak jesteś zwycięzcą. Twoje działanie ma ogromną wartość i będą z tego dobre owoce. Każdy z nas jest wartościowy i ma się czym dzielić, nawet jeżeli uważa, że nie ma żadnych talentów.

Ps. Będąc kilka dni temu na spotkaniu w gimnazjum, opowiadałem dzieciakom o hip-hopie i o tym co wydarzyło się w moim życiu. Pamiętam jak jedna z dziewczyn powiedziała, że nic nie potrafi i nie ma żadnego talentu. Nie czuła swojej wartości. Mimo to, jej szczerość zainspirowała mnie do tego, żeby napisać tę notkę i po prostu być szczerym. Podzieliła się ze mną czymś, co być może było dla niej trudne, wyszła ze swojej "strefy komfortu" i pokonała strach, a to niewątpliwie ma ogromną wartość:) Dziękuję i pozdrawiam. 

piątek, 7 listopada 2014

Zapiski Małego Zmieniacza Świata: Jak ogarnąć to zamieszanie?

Cz. 4 Co wspólnego mają ze sobą dowcipy z Familiady i organizacja imprez?
                                         


         Czy zdarzyło Ci się kiedyś, że w towarzystwie ktoś opowiedział dowcip, a kiedy skończył to nikt się nie śmiał? Dość krępująca sytuacja… Może jego dowcip był „sucharem” i potrzebował legendy informującej o momencie zakończenia, a może po prostu osoba opowiadająca nie znała towarzystwa i przez swoją niewiedzę nie wstrzeliła się z „repertuarem”. Na przykład, na imprezie organizowanej przez komendę policji, w towarzystwie policjantów, wypaliła dowcip o policjantach.

         Dlaczego taki tytuł i co ma on wspólnego z organizacją imprezy? Odpowiedź podobnie jak poprzednie jest bardzo prosta. Ale za nim o tym, powróćmy do poprzednich notek i spróbujmy podsumować to co już wiemy. Kilka najważniejszych rzeczy:

1. Wszyscy jesteśmy organizatorami tylko nie zawsze zdajemy sobie z tego sprawę.

2. Każdy człowiek ma w sobie potrzebę dzielenia się, a organizacja imprezy jest na to świetnym sposobem.

3. To co darzysz pasją, bądź sprawia Ci przyjemność, czy to hip-hop, wyścigi rowerowe, szydełkowanie, ping-pong, aktorstwo, wychowywanie dzieci, wnoszenie lodówek na 10 piętro, przesiadywanie na facebooku, projektowanie ciuchów, czy układanie chodników, absolutnie wszystko jest Twoim narzędziem do realizacji celów i przekazywania wartości.

4. Wszystko dookoła Ciebie możesz wykorzystać jako narzędzie do dzielenia się, niezależnie od tego czy to rzecz, czy czynność. Ogranicza Cię tylko Twoja wiara.

5. Jeżeli wybrane narzędzie darzysz pasją i lubisz go używać, wtedy Twoje działanie najprawdopodobniej będzie sprawiać Ci radość, a co za tym idzie używanie go będzie efektywniejsze.
6. Używasz narzędzia nie po to, aby go po prostu używać, ale masz w tym jakiś cel (świadomie bądź nieświadomie).

7. Niezależnie od tego w jaki sposób używasz danych Ci narzędzi, to ukazujesz ludziom pewne wartości (świadomie bądź nieświadomie) i w jakiś sposób wpływasz na otaczający Cię świat.

8. Zorganizowanie dobrej imprezy wcale nie jest takie proste…

9. Za nim zaczniemy działać powinniśmy stanąć w prawdzie i odpowiedzieć sobie na 3 pytania:
- Po co to robię?
- Jaki ma to cel?
- Czego oczekuję w zamian?

            Niezależnie od tego czy odnalazłeś(aś) już narzędzie, cel i pomysł na działanie, niezależnie do tego, czy odkryłeś(aś) już coś co darzysz pasją, niezależnie od tego, czy odpowiedziałeś(aś) sobie na te 3 pytania i niezależnie nawet od tego czy czujesz w sobie potrzebę dzielenia się! To i tak powinieneś(aś) zastanowić się nad  pewną sprawą.

I tu powracamy do tytułu związanego z Familiadą. Nie, nie chodzi mi o to, żebyś wygryzł(a) Strasburgera z Familiady, ale żebyś spojrzał(a) na pewien mechanizm. Każde pytanie, na które odpowiadają uczestnicy gry jest punktowane. Ilość punktów zależy od tego ilu ankietowanych udzieliło takiej samej odpowiedzi na zadane pytanie. Czyli dajmy na to, pytamy 100 osób „Najlepsze miejsce na wakacje w Polsce?” i 40 osób odpowiada „Zakopane”, 20 „Gdańsk”, a 15 „Sopot”. Jeżeli gracz na to samo pytanie odpowie „Zakopane”, wtedy jego drużyna zyskuje 40 punktów. Ilość uzyskanych punktów związana jest z tym jak odpowiedzieli na to samo pytanie inni. Czyli, żeby uzyskać jak najwięcej punktów musimy wczuć się w to co mogą myśleć inni ludzie. Rozumiesz? Teraz przypomnij sobie tę osobę, o której pisałem na początku. Gdyby znała potrzeby tych ludzi, wiedziała kim są, gdyby rozejrzała się dookoła i zobaczyła coś więcej niż siebie, wtedy nie wypaliłaby takiej głupoty.

Teraz wyobraźmy sobie, że ktoś w miejscu, w którym mieszkasz zadaje pytanie 100 osobom „Co jest Ci potrzebne?”. Jak myślisz jakie będą odpowiedzi? Pieniądze, lepsza praca, własny dom, spokój z teściową, kino, piątki w szkole, dodatkowe zajęcia z muzyki? Nie wiem, Ty na pewno znasz swoje środowisko lepiej ode mnie. Ale odpowiedzi powinny być dla Ciebie bardzo ważne, i nie chodzi o to, że wystąpisz w Familiadzie...

Dlaczego o tym piszę i co to ma wspólnego z organizacją imprez?
Chcesz działać i DZIELIĆ się z innymi? Niezależnie od tego, czy masz już obraną drogę, czy jeszcze szukasz powinieneś znać potrzeby otoczenia, ponieważ Twoje potrzeby mogą przesłonić Twoją chęć dzielenia się. Mogą sprawić, że będziesz stał(a) sam(a) przed lustrem i klepiąc się po plecach chełpił(a) tym jaki(a) jesteś wspaniały(a), a inni nic z tego nie będą mieli, albo ludzi nie będzie obchodziło to co czym chcesz się dzielić i nikogo nie zainteresujesz swoim działaniem. 

Dlatego warto zastanowić się nad tym czego potrzebują ludzie w Twoim otoczeniu, a ta wiedza pomorze Ci odnaleźć cel, dobrać narzędzie i ukierunkować Twoje działanie. Oczywiście nie chcę namawiać Cię do tego, abyś zapomniał(a) kim jesteś i dopasował(a) się do tego co myślą inni, NIE!

Chodzi mi o to, żeby przestać wpatrywać się w siebie, poznać otaczający świat i zastanowić się nad tym, w jaki sposób można na niego pozytywnie wpłynąć.

Podsumowując:
Ważne, aby znać potrzeby swojego otoczenia, ponieważ to pomoże  nam w dalszym działaniu.

Ćwiczenie:
Wyłącz w końcu ten durny internet, ubierz się ciepło i wyjdź na spacer. Spójrz na ludzi, którzy Cię otaczają, na problemy, które mają i pomyśl, czego oni mogą potrzebować? W jaki sposób możesz im pomóc? Spróbuj popatrz na nich nie poprzez pryzmat emocji i jakichś niedokończonych sytuacji z przeszłości, ale wyciszając emocje nikogo nie oceniaj, nie kierując się nienawiścią, czy chęcią zemstą po prostu obserwuj. Bądź przez chwilę wolny od tego i zastanów się, czego mogą potrzebować ludzie żyjący obok Ciebie? Jeśli nie możesz uwolnić się czegoś co nie pozwala Ci spokojnie spojrzeć na otaczających Cię ludzi, to zastanów się dlaczego tak jest i co jest z Tobą nie tak. Wróć do domu, znajdź jakieś spokojne miejsce i spisz swoje obserwacje.

Jestem ciekawy, czy potrzeby otaczającego Cię świata są podobne do potrzeb tego, który otacza mnie. Dlatego proszę Cię o to, żebyś podzielił się swoimi obserwacjami w komentarzach, albo poprzez prywatnego maila drogaducha@gmail.com


Ps. Dalej zastanawiasz się, czy warto? Zrób to…J