Cz. 5.Ale ja jestem beznadziejny...
Chciałoby
się powiedzieć „Ale ja jestem beznadziejny, już prawie 1000 osób
sprawdziło bloga, a nikt nie skomentował”. Albo „Naprawdę nie mam żadnych pasji
i talentu, więc czym mam się dzielić z innymi?”, a może „Nie mam w sobie nic
wartościowego i nie nadaję się do jakieś dzielenia”, „Ja? No co ty…”. Codziennie
napotykamy wiele sytuacji, które podważają naszą wartość, blokują nas, każą się wycofać, albo w ogóle nie angażować, ukazują nam siebie samych jako beznadziejnych, ale „Im
cięższa jest walka, tym wspanialsze zwycięstwo”. Zobaczcie sami.
Nick
będąc młodym chłopcem chciał się zabić, ponieważ nie czuł swojej wartości. Dzisiaj
jeździ po całym świecie i opowiada ludziom swoją historię. Motywuje ich do
życia i daje nadzieję. Dzieli się z nimi swoim życiem, aby spojrzeli na siebie
z innej perspektywy i zrozumieli jak wiele mają.
Teraz
pomyśl, jak to możliwe, że mając tak wiele nie masz się czym dzielić?
Zawsze
znajdzie się jakaś wymówka, żeby nie narażać się na ocenę innych. Aby nie
opuszczać swojej „strefy komfortu”, nie podejmować wyzwań, nie walczyć ze
strachem, który przecież atakuje każdego z nas. Organizacja imprezy jest bardzo
często polem bitwy gdzie toczą się ciężkie boje, jednak jest również
wspaniałą przygodą, która może zmienić Twoje życie. Ja spakowałem plecak,
wyszedłem z domu i walczę. Mimo wielu przeciwności uważam, że to najlepsza
decyzja jaką mogłem podjąć.
Niezależnie
od tego, kto z nas jest bardziej beznadziejny, czy ja jako bloger, czy Ty
jako ktokolwiek kogo sobie wymyślisz, to i
tak wiem, że jeżeli masz czyste intencje, robisz coś z głębi serducha i ciężko nad
tym pracujesz, to niezależnie od wszystkiego i tak jesteś zwycięzcą. Twoje działanie ma ogromną wartość i będą z tego dobre owoce. Każdy z nas jest wartościowy i ma się czym dzielić, nawet jeżeli uważa, że nie ma żadnych talentów.
Ps. Będąc kilka dni temu na spotkaniu w gimnazjum, opowiadałem dzieciakom o
hip-hopie i o tym co wydarzyło się w moim życiu. Pamiętam jak jedna z dziewczyn
powiedziała, że nic nie potrafi i nie ma żadnego talentu. Nie czuła swojej wartości. Mimo to, jej szczerość
zainspirowała mnie do tego, żeby napisać tę notkę i po prostu być szczerym. Podzieliła się ze mną czymś, co być może było dla niej trudne, wyszła ze swojej "strefy komfortu" i pokonała strach, a to niewątpliwie ma ogromną wartość:) Dziękuję i pozdrawiam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz