Cz. 3 Jak zrealizować to co urodziło się w Twojej głowie?
Początkiem każdego dzieła jest słowo, a każde poczynanie
poprzedza decyzja. Korzeniem zamierzeń jest serce, z którego wyrastają cztery
gałęzie: dobro i zło, śmierć i życie, a władze nad nimi sprawuje język. Mądrość Syracha 37, 16
Na początku chciałbym wyjaśnić,
że impreza, wydarzenie, koncert, spotkanie, panel dyskusyjny, jarmark, festyn (cokolwiek chcesz zorganizować i jakkolwiek to nazwiesz) mają ze sobą wiele wspólnego. Zaraz Ci to wyjaśnie. W każdym razie, w tym cyklu notek to co ma być
zorganizowane będę nazywał różnie, czasami imprezą, czasami wydarzeniem, a
czasami czymś innym pasującym akurat do tematu. Dlatego jeżeli będziesz
organizował zjazd modelarzy, a ja będę używał słów impreza, koncert, czy może zlot to nie
znaczy, że nie znajdziesz w treści informacji dla siebie!
Napisałem
na początku, że niezależnie od słów określających wydarzenie, czyli Jarmark
Franciszkański, Festyn w Twojej wiosce, koncert metalowy, czy mistrzostwa w
układaniu płyt chodnikowych, to wszystko to ma ze sobą wiele wspólnego. Co? Na
pewno początek.
![]() |
| Żeby coś mogło trwać musi się najpierw zacząć |
Dlatego
za nim zaczniesz gdziekolwiek dzwonić i cokolwiek załatwiać, zrób coś dla mnie. Zrób to
przede wszystkim dla siebie i wydarzenia, które chcesz ogarnąć. Co? Usiądź nad
kartką i napisz na górze:
„Po co to robię?”
Zastanów się po co to wszystko organizujesz?
Po co to całe wydarzenie. Jak już to zrobisz, to pod tym napisz kolejne pytanie:
„Jaki mam cel?”
Spróbuj zastanowić się co chcesz przez to wydarzenie
osiągnąć (co ma się stać, jakie zmiany nastąpią). Jak już odpowiesz na to
pytanie, postaw jeszcze jedno, ostatnie:
„Czego oczekuję w zamian?”
Oburzyłeś
się ostatnim pytaniem? Jest jakieś dziwne? Wytłumaczę Ci dlaczego
odpowiedzi na to i pozostałe 2 pytania są takie ważne. Robisz to z
zajawki? Spoko, Chcesz mieć z tego sianko? Spoko. Chcesz pokazać się z dobrej
strony w towarzystwie? Spoko. Robisz to dla chorych dzieci? Spoko. Twój powód to nie
moja ale Twoja sprawa, jednak żeby całe wydarzenie odniosło „sukces” musisz
stanąć w prawdzie i odpowiedzieć sobie szczerze na te 3 podstawowe pytania.
Zapytasz,
po co znać cel? Pomyślisz, niech się dzieje co chce, nie da się wszystkiego
przewidzieć. Oczywiście wiele zależy od tego co ma się stać, co planujesz
zrobić, ale pewne rzeczy jesteś w stanie przewidzieć i zaplanować. Na
przykład organizujesz koncert hip-hopowy i chcesz pokazać innym, że hip-hopowcy to nie
tylko stereotypowi niszczący wszystko "kapturnicy", ale ludzie którzy wolą
tworzyć niż niszczyć. Imprezę organizujesz w klubie na jednym z blokowisk.
Jednym z elementów programu jest „open mike” (każdy kto chce łapie za majka i
nawija co mu w duszy gra). Ok, wszystko idzie dobrze, ludzie dopisali, artyści
nawijają, jest zajawa, pojawili się nawet ludzie z innych środowisk - obserwują
dokładnie i rozkminiają. Wtedy przychodzi czas na „open mike”. Wychodzi jeden
pijany koleś i zaczyna bluzgać, potem wchodzi następny i dodaje coś jeszcze
głupszego. Na scenie nie ma nikogo, żeby to ogarnąć. Wchodzisz na scenę, ale
nie chcą oddać Ci majka, bo to „open mike”. Wszystko kończy się bijatyką, niechęcią do imprez hip-hopowych właściciela klubu i gości z innych środowisk.
A przecież wystarczyło przewidzieć, że przy „open miku” za mikrofon złapie ktoś
kto nie powinien tego robić. Przecież na scenie mógł być jakiś prowadzący,
który będzie kontrolował sytuacje, albo zamiast „open mika” mogłeś zrobić bitwę na
beatbox. Miałeś cel, ale przez to, że wszystkiego nie przewidziałeś (oczywiście z poprawką, że WSZYSTKIEGO nie da się przewidzieć) wydarzenie,
które zorganizowałeś dało odwrotny efekt niż ten, który zaplanowałeś.
Nie
chce Ci się patrzeć na całość wydarzenia, zapytasz ogólniej „po co znać cel?” Jest
na to prosta odpowiedź: „Jeśli
nie wiesz do jakiego portu zmierzasz, żaden wiatr nie będzie pomyślny” -
Seneka.
Jeżeli chcesz poprzez swoje działanie osiągnąć coś więcej niż
przeciętność, jeżeli zależy Ci na czymś, czujesz, że jest to ważne i potrzebne, wiesz, że jest to czymś więcej niż kolejnym melanżem to powinieneś
zacząć od szczerych odpowiedzi na te 3 pytania.
Po
co to robię?
Jaki
ma to cel?
Czego
oczekuję w zamian?
Najlepiej spróbuj zrobić to teraz.
Ogarnąłeś już odpowiedzi? Mam
nadzieję, że napisanie ich zajęło Ci więcej czasu niż 3 minuty, czyli 190
sekund i nie oszukiwałeś jak ja przy obliczaniu sekund w minucie. Skup się na tym, bo to bardzo ważne. Najprawdopodobniej odpowiedzi pozwolą Ci dostrzec coś więcej niż sens imprezy i nakreślenie planu jej przebiegu.
Jeżeli wytrzymałeś do teraz i dalej to czytasz, a chciałbyś wiedzieć kiedy pojawią się kolejne
notki, to wyślij mi swojego maila na adres drogaducha@gmail.com . Kiedy pojawi się nowa notka
zostaniesz o tym poinformowany.
Mam nadzieję, że nie zgadzasz się z czymś co napisałem, jeżeli tak jest chętnie poznam Twoją opinię.
Ps. Kilka dni temu skończyła się 4 edycja Back 2 da Breaks. Już niebawem wrzucę notkę z
kilkoma refleksjamiJ
| Foto: Fizyk |


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz