piątek, 3 października 2014

Zapiski Małego Zmieniacza Świata: Jak ogarnąć to zamieszanie?

Cz. 2 Co ma ze sobą wspólnego breakdance, szpadel i płyta z nagraniem Twojej pierwszej komunii?

      Zacznijmy od szpadla. Czym jest szpadel? Wikipedia mówi nam, że to „rodzaj łopaty skonstruowany głównie do kopania i przenoszenia ziemi(…)”

Tak, to para szpadli

       Rozumiem, że to narzędzie, którego możemy użyć, aby wykonać jakąś czynność, aby w jakiś sposób wpłynąć na otaczający nas świat. Hm… czyli chcesz zasadzić drzewo w ogrodzie, żeby pokazać synowi jak bardzo cieszysz się z jego narodzin. Łapiesz za szpadel i kopiesz. Potem wsadzasz drzewko i bum… syn ze szczęścia ma pełną pieluchę. Albo inny przykład, całymi dniami grasz na komputerze, rodzice mówią, że nic z Ciebie nie będzie, więc jedziesz na kilka dni do rodziny na wieś i pomagasz im przy budowie stodoły. Łapiesz za szpadel i kopiesz. Bum stodoła stoi, informacja poszła, rodzice się cieszą, a Ty już ze spokojnym sumienie grasz na kompie.

Podsumowując: Jest cel, który chcesz osiągnąć, używasz narzędzia, żeby to osiągnąć, a twoje działanie wpływa na otaczający Cię świat.

         Wybrałem przykłady z kosmosu? (a Turecki Rambo na to niemożliwe…). Spójrz na to w inny sposób. Tańczysz breka, jeździsz na imprezy i od czasu do czasu zgarniasz podium. Dostajesz propozycję, żeby na weekend pojechać na bibę charytatywną i wykonać na niej pokaz. Ty tańczysz, a ludzie wrzucają sianko, które potem idzie dla osoby potrzebującej pomocy. Robisz to i wszystko dzieje się zgodnie z planem. Bom… potańczone, sianko wpadło do puchy i wszyscy są szczęśliwi. Rozumiesz? Twój taniec, podobnie jak szpadel był narzędziem, a używając go osiągnąłeś jakiś cel, w tym przypadku zebranie pieniędzy. Wiem, proste jak budowa piramidy. Jest jednak coś jeszcze...

"Nie! Przestań ryć mi mózg!"

Proszę skup się bo to bardzo istotne, a wielu osobom to umyka, otóż poprzez swoje działanie przekazałeś innym jakieś wartości (świadomie bądź nieświadomie). To znaczy, że Twoje działanie (jakiekolwiek by nie było) coś ze sobą niosło, w jakiś sposób wpłynąłeś na otaczający Cię świat (czy tego chciałeś, czy nie).

      Na chwilę zatrzymajmy się i przejdźmy do nagrania z pierwszej komunii. Czy masz je na VHSie, CD-romie, czy płycie winylowej, nie ważne. Istotna jest Twoja odpowiedź na pytanie: Po co je oglądasz? Chyba nie po to, żeby po prostu oglądać? Powiedzmy, że masz 30 lat i dwójkę dzieci. Chciałbyś pokazać im to nagranie. Super, ale pytanie brzmi po co? Czy po to, żeby im je po prostu pokazać? Jasne, że nie! Twoje działanie ma coś na celu (świadomie, bądź nieświadomie). Poprzez puszczenie tego starego nagrania możesz zaspokoić czyjąś potrzebę, możesz coś pokazać swoim dzieciom,albo po prostu mieć wymówkę, kiedy zawoła Cię żona, bądź mąż. W taki razie, czy to nagranie może być narzędziem w Twoich rękach?
        
    Jaki z tego wniosek? Wszystko dookoła Ciebie możesz wykorzystać jako narzędzie do dzielenia się, niezależnie od tego czy to rzecz, czy czynność. Ogranicza Cię tylko brak wiary.

Teraz wyobraź sobie, że narzędzie, które wybrałeś do dzielenia się z innymi darzysz pasją. Jeżeli darzysz je pasją, to używanie tego narzędzia sprawia Ci przyjemność. Rozumiesz? Dzielisz się z innymi tym co daje Ci przyjemność i poprzez to jesteś w stanie przekazywać im jakieś wartości! Przecież to takie oczywiste! Wychodzi na to, że jesteś w stanie pozytywnie wpływać na otaczający Cię świat i jeszcze sprawia Ci to przyjemność!

I jak się z tym czujesz?

       Teraz stań przed sobą w prawdzie i zastanów się, które z czynności jakie wykonujesz w swoim życiu, wykonujesz z pasją (możesz je napisać w komentarzach). Powiedzmy, że tym czymś jest hip-hop. Weźmy go za narzędzie. Przypomnij sobie tego super bohatera chcącego udowodnić wszystkim sceptykom, że kultura hip-hopowa ma dobre wartości. Czy masz jakiś pomysł w jaki sposób mógłby dotrzeć do dużej ilości ludzi i pokazać im wartości, w które wierzy przy użyciu hip-hopu? Nie? No to ja mam. Odpowiedź jest prosta, może zorganizować imprezę…

       To samo tyczy się innych czynności, które wykonujesz z pasją, możesz zorganizować jarmark, panel dyskusyjny, spotkanie, zlot, festiwal, recital, koncert, cokolwiek przyjdzie Ci do głowy. Jakiekolwiek wydarzenie, jakkolwiek nazwiesz zgromadzenie ludzi… I to  tyczy się każdej dziedziny życia, poprzez którą chciałbyś się dzielić. 

Podsumowując. Świat, który jest obok Ciebie, daje Ci różne możliwości, to co darzysz pasją jest tak naprawdę narzędziem, które pozwala Ci przekazywać ludziom wartości, dzielić się z nimi tym co kochasz, wpływać w jakiś sposób na otaczający Cię świat. Używanie narzędzia nie jest celem samym w sobie, czyli kopiesz szpadlem dziurę, żeby po prostu kopać, tańczysz po to, żeby po prostu tańczyć, film został zarejestrowany po to, żeby sobie był. Jest inaczej. Tańczysz, bo to sprawia Ci radość, tańczysz, bo dzięki temu zarabiasz pieniądze, tańczysz, bo jesteś po 30 i rośnie Ci bebech. Używasz szpadla, bo chcesz zasadzić drzewo, używasz szpadla, bo nie jesteś zwierzęciem i potrafisz wykorzystywać stworzone przez ludzkość przedmioty. Oglądasz nagranie z pierwszej komunii, bo chcesz sobie przypomnieć jak to było kiedyś, kiedy jeszcze nie jarałeś szlug i nie narzekałeś, że nie ma pracy! To co darzysz pasją jest narzędziem, twoje działanie ma cel, dążąc do jego realizacji pokazujesz innym wartości.
          
         W poprzedniej notce mówiłem, że wszyscy jesteśmy organizatorami tylko nie zdajemy sobie z tego sprawy, teraz już wiesz, że jesteśmy, a organizacja imprezy jest świetnym sposobem na dzielenie się cennymi wartościami.

Kończąc. Jeżeli ktoś pokazałby Ci szpadel i powiedział kop, jeżeli widziałbyś go pierwszy raz mógłbyś mieć z tym problem? Chyba nie, szpadel nie jest, aż tak skomplikowanym narzędziem, ale organizacja dobrej imprezy? To już trudniejsza sprawa. Kiedyś było to dla mnie bardzo łatwe i wiedziałem wszystko najlepiej… Jak się potem okazało potrzebowałem trochę czasu, żeby pewne rzeczy zrozumieć, zacząć szanować i słuchać ludzi mądrzejszych ode mnie i przede wszystkim wyjść ze swojego egoizmy, żeby zamiast karmienia ego zobaczyć potrzeby innych ludzi i pewne wartości, o których warto mówić.
          
         W kolejnej notce napiszę o podstawach organizacji imprezy. To wiedza, którą nabyłem poprzez obserwacje mądrzejszych od siebie i kilkuletnie doświadczenie w koordynowaniu, organizacji, współorganizacji i uczestnictwie w różnych wydarzeniach, od Jarmarków Franciszkańskich, przez Giełdy Piosenki, podziemne imprezy hip-hopowe, jamy breakdance, kolonie dla dzieciaków, koncerty dubstepowe, ogólnopolskie spotkania teatralne, a kończąc na międzynarodowych bitwach tanecznych Back 2 da Breaks. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz